przejdź do treści

Wydarzenia: zespół literacko-historyczny COGITO


Projekt: Co czytamy?

W dniu 9.11. na spotkaniu zespołu Wanda Sobieralska opowiedziała o swej ulubionej lekturze - „Rok 1984” George Orwella, a Elżbieta Sikorska o „Cesarzowej” Pearl S. Buck i „Szkole piękności w Kabulu” Deborah Rodriguez.

        Z listy moich lektur - „ Rok 1984” George Orwell

G. Orwell ( właściwie Erik Blair ) żył w latach 1903 – 1950. Najważniejsze jego utwory, to: „Na dnie w Paryżu i Londynie”, „W hołdzie Katalonii”, „Folwark zwierzęcy”, „Rok 1884”.
      Orwell znacznie wcześniej niż inni intelektualiści Zachodu zrozumiał, że iluzoryczna droga ku powszechnemu szczęściu w rzeczywistości prowadzi w ślepy i ciemny zaułek. To gorzkie zrozumienie pozwoliło mu stworzyć polityczną satyrę o niesłychanej sile rażenia. Jego powieść wstrząsnęła światem i być może zapobiegła politycznej katastrofie. Była i wciąż jest ostrzeżeniem. „Rok 1984” przez 39 lat w świadomości ogółu ludzi z bloku komunistycznego nie istniał - nie drukowano tej powieści i nie wolno było jej czytać. Jednakże w intelektualnych kręgach naszego kraju była znana, przemycano ją bowiem z zagranicy. Pierwsze wydanie polskie ukazało się w 1988 r. w tłumaczeniu Tomasza Mirowicza. Paryska „Kultura” Jerzego Giedroycia drukowała ją już w 1953 r. w tłumaczeniu J. Mieroszewskiego.
      Orwell, przeciwnik wszelkich rządów totalitarnych, swe poglądy kształtował na obserwacji wydarzeń politycznych lat trzydziestych i czterdziestych - wielkie czystki w latach trzydziestych w Rosji sowieckiej, procesy pokazowe, tworzenie obozów koncentracyjnych, w 1939 r. nagłe zmiany w polityce wielu państw europejskich - zrywanie sojuszy, niedotrzymywanie umów o nieagresji...
Obraz świata w powieści jest satyryczny, wyolbrzymiony do granic absurdu, a jednak możemy stwierdzić, że spotkaliśmy system rządów podobny do opisanego przez Orwella. Na myśl przychodzi nam system rządów Hitlera, Stalina i wielu współczesnych despotów. Wszędzie tam cała władza skupiona jest w rękach jednej partii, na czele której stoi jakiś Wielki Brat. Partia ta zapewnia sobie władzę nad społeczeństwem przez system starannie przemyślanych kar, tortur, bardzo skrupulatne śledzenie każdego przejawu nieprawomyślności, terror i zbudowanie, dzięki temu, atmosfery paraliżującego strachu. W trakcie lektury „Roku 1984” na myśl przychodziła mi powieść Anatolija Rybakowa „Dzieci Arbatu” i jej druga część „Strach”, opisująca realia życia społeczeństwa radzieckiego w latach trzydziestych XX w.
      Utwór G. Orwella to fikcja literacka, a jednak opisane przez niego przypadki, takie jak: wielkie czystki, procesy pokazowe, w których zmaltretowani ludzie przyznawali się do niepopełnionych zbrodni, nieludzkie tortury, fałszowanie historii, obłudna propaganda, powszechne donosicielstwo, obezwładniający strach były przecież chlebem powszednim stalinowskiego systemu. Potwierdzają to utwory nie tylko Rybakowa, ale i, mające charakter dokumentu czy reportażu - „Inny świat” G.Herlinga - Grudzińskiego , „Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza” czy „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna, „Opowiadania kołymskie” Warłama Szałamowicza .
      Świat opisany przez Orwella dzieli się na: Oceanię, Eurazję i Wschódazję. Akcja powieści rozgrywa się w Oceanii, gdzie reżim ingeruje w najbardziej intymne strefy życia. Narzuca nowomowę wymyśloną przez partyjnych aparatczyków, w której nie ma takich pojęć jak wolność, prawda, ale funkcjonuje dwójmyślenie. Przy pomocy takiego języka nie da się wyrazić niewygodnych myśli i pojęć. Organizuje on seanse nienawiści (każdego dnia w pracy przeznacza się kilka minut na zbiorowy seans). W Oceanii głównym przedmiotem nienawiści był dawny członek Partii - Emanuel Golstein. Wszędzie wiszą hasła: „Wojna to pokój”, „Wolność to niewola”, „Ignorancja to siła”. Na usługach rządu działa Policja Myśli, której podlega organizacja dziecięca Kapusie i młodzieżowa Liga Młodych. Młode pokolenie wychowano na szpiegów i donosicieli. Są to istoty bezkarne, pozbawione uczuć, okrutne; wszyscy się ich boją, nawet rodzice.
      W Oceanii człowiek był samotny i zdezorientowany, nie miał przyjaciół, bał się sąsiadów, kolegów z pracy a nawet członków własnej rodziny. Obowiązywał zakaz zadawania się z prostytutkami - za takie kontakty groziła kara pięciu lat ciężkich robót. A za stosunki pozamałżeńskie groziła nawet kara śmierci. Społeczeństwo wychowywano w przekonaniu, że miłość fizyczna to akt odrażający i niemoralny. Małżeństwa jednak były wskazane dla celów jedynie prokreacyjnych. Wyrokiem śmierci groziło pisanie czegokolwiek na własny użytek. Nie można było legalnie nabyć w sklepach artykułów piśmiennych, których od czterdziestu lat nie produkowano.
      Wszystkie te zależności i zagrożenia, beznadziejność egzystencji i tragedię jednostki zbuntowanej obrazuje autor na przykładzie kilku bohaterów.
      Zachęcam wszystkich, którzy lubią wartościową literaturę, do przeczytania tej najgłośniejszej powieści XX w .
Ważne, moim zdaniem, cytaty :
   „Partia chce władzy dla samej władzy i ludzie się tu nie liczą”
   „ Jednostka ma sens jedynie w zbiorowości i ideologii”
   „ Cokolwiek Partia uważa za prawdę, jest prawdą . Nie sposób postrzegać rzeczywistości inaczej niż oczami Partii”
   „Partia ma dwa zasadnicze cele: zawładnąć całą kulą ziemską i zlikwidować raz na zawsze swobodę myślenia” ( G . Orwell )

                                                                                                                              Wanda Sobieralska

        Cesarzowa i Szkoła piękności w Kabulu

Chciałam powiedzieć parę słów o dwóch książkach: jedna to Cesarzowa autorki Pearl S. Buck (znana amerykańska pisarka powieści historycznych XX wieku) a druga: Szkoła piękności w Kabulu - Deborah Rodriguez (amerykańska pisarka z Michigan)  Bohaterkami obu są kobiety o bardzo silnych charakterach.
      Powieść Cesarzowa poświęcona jest ostatniej wielkiej władczyni Chin Tz'u-Si, która rządziła w latach 1862-1908. Mandżurka z pochodzenia. Te lata to bardzo trudny okres dla Państwa Środka – wojny opiumowe, powstania tajpingów. Przez 15 lat okrutna wojna przetaczała się przez 9 prowincji cesarstwa, 20 mln ludzi zginęło lub zmarło z głodu. Powstanie bokserskie – spowodowane zubożeniem ludności. Zrujnowane zostały tysiące zakładów tkackich. Ludność wystąpiła zbrojnie przeciwko cudzoziemcom a także rządzącej dynastii. Kraj pogrążał się w coraz większym chaosie i na tle tych wydarzeń opisane są losy cesarzowej.
      Bohaterka o imieniu Jehonala w wieku 17 lat została wybrana na jedną z nałożnic rządzącego cesarza Xianfenga. Wśród kandydatek na nałożnice wyróżniała się nie tylko urodą, ale również rozumem. Wdowa Matka od razu stwierdziła, iż „ta dziewczyna ma nieposkromiony temperament. Widzę to w jej twarzy. Jest zbyt silna jak na kobietę”. Po urodzeniu syna wzrosła jej pozycja na dworze, a wykorzystując sytuację, iż żona cesarza urodziła córkę, powoli przejmowała władzę w pałacu. Po śmierci męża została regentką, miała rządzić do czasu jego pełnoletniości.
      Była to postać tragiczna, całe życie samotna, nie mogąca ufać nikomu (nawet najbliższym) - szczególnie po śmierci wdowy matki, a potem męża. „Czyż nie była sama na całym świecie? Nikt nie śmiał jej kochać, jej jedyną bronią był strach.” Owszem kochała władzę, często bywała bezlitosna, zbyt stanowcza, ale była oddana dynastii, tradycji i swemu państwu. Musiała zmierzyć się ze skutkami przegranych wojen opiumowych, mocarstwa zachodnie siłą usiłowały narzucić Chinom swoją dominację. Cudzoziemcy uważali, że cywilizacja i prawa chińskie stoją niżej od praw Zachodu.
„ Błędem naszej dynastii jest to, że nasi przodkowie nie zrozumieli sto lat temu, że przybysze z Zachodu są ludźmi różnymi od wszystkich innych. Nasi przodkowie byli początkowo oczarowani ich zręcznością, ich pomysłowymi zabawkami i zegarami. Nie spodziewając się zła, pozwalali by nas odwiedzali, łudząc się, że tamci w geście kurtuazji opuszcza nasze wybrzeża”.
Tz,u Si nie mogła zrozumieć dlaczego misjonarze panoszą się w Chinach, jest tyle miejsca na ziemi i to dla każdej religii. „Nigdy przedtem nie pojawili się w cesarstwie ludzie, którzy głosiliby, że ich religia jest jedną jedyną. Przez czterysta lat wyznawcy Konfucjusza, Buddy i Lao-tsy żyli razem w pokoju i wzajemnym szacunku, poważając wzajemnie swych bogów i nauki. Ale nie chrześcijanie, którzy odrzucali wszystkich bogów z wyjątkiem własnego. Wszyscy zdążyli się już przekonać, że tam, gdzie zjawiają się chrześcijanie, pojawiają się też cudzoziemscy kupcy i wojenne statki”.
Gdy syn cesarzowej matki skończył 16 lat i wybrał sobie żonę, matka przekazała mu tron, ale nadal śledziła wydarzenia w państwie. Po przedwczesnej śmierci syna znowu przejęła władzę.
      Jest to powieść o energicznej, ambitnej ale i przebiegłej kobiecie, o jej samotnym życiu, pokazuje jaką cenę musiała zapłacić bohaterka, żeby przez tyle lat rządzić tak wielkim krajem. Nie lubiła Zachodu, kochała tradycje, ale jako mądra kobieta pod koniec życia zmieniła diametralnie stosunek do zmian. Zaczęła spotykać się z ludźmi Zachodu, wydała dekret, zapewniając fundusze, że młodzi Chińczycy powinni wyjeżdżać za morza, tam się kształcić . Następny ważny dekret to zakaz używania opium, który miał być wprowadzany stopniowo, a także dekret o zniesieniu tortur przesłuchiwanych. Aby o sprawiedliwości rozstrzygało prawo a nie tortury. Jako pierwsza położyła podwaliny pod nawiązanie dobrych stosunków z Zachodem.
      I, jak to zwykle bywa, przez jednych uważana jest za twórczynię współczesnych Chin, a przez drugich za źle rządzącą cesarzową.

      Szkoła piękności w Kabulu – Za zasłoną afgańskiej kobiety to światowy bestseller o losach kobiet w Afganistanie, napisany na podstawie własnych przeżyć autorki. Daje on świadectwo odwagi kobiet. Opisuje wydarzenia o których nie przeczytamy w reportażach, pokazuje kraj różny od tego z telewizyjnych relacji. Autorki nie interesuje polityka lecz ludzie, pokazuje losy niezwykłych kobiet, które były jej uczennicami.
      Debbie, bohaterka powieści, ukończyła szkołę fryzjersko – kosmetyczną i pracuje jako fryzjerka. Ponieważ nie była marzeniem jej życia praca fryzjerki zaczęła podróżować po świecie, pracować dla organizacji humanitarnych. Skończyła szkolenie dla osób zajmujących się niesieniem pomocy w czasie katastrof i sytuacji kryzysowych, była w ekipie ratunkowej po zamachu 11 września w Nowym Jorku. Zaczęła czytać o talibach i losach afgańskich rodzin. Zgłasza się do grupy tworzonej na wyjazd do Kabulu. Widząc zestaw ekipy trochę była przerażona: lekarze, pielęgniarki, psychologowie a ona jako kto? Nie spodziewała się takiego przywitania jako fryzjerka, gdyż po wyjściu na jaw jaki jest jej zawód nie tylko ludzie z Zachodu chcieli się u niej strzyc ale i afgańskie kobiety, za którymi stała wieloletnia tradycja prowadzenia salonów piękności. Bohaterka w szybkim czasie zaprzyjaźniła się z kobietami, przy pomocy Afganek zakłada Szkołę piękności. Była to bardzo trudna praca - bariera językowa, załatwianie w urzędach pozwoleń no i poglądy mężczyzn.
Powoli coraz więcej Afganek zapisywało się do szkoły. Część wycofywała się, bojąc się konfrontacji z mężem i rodziną, inne pozostawały. Stawały się nawet osobami zarabiającymi na rodzinę. Jest tyle więzów krępujących kobiety i wstrzymujących ich rozwój. Debbie starała się im pomóc w odnalezieniu sensu życia.
      Nasza bohaterka jest typem energicznym, wojowniczką. Nad swymi pomysłami nie zastanawia się długo, szybko wciela je w życie. Często naraża się dzięki temu na złość a czasem nienawiść, szczególnie mężczyzn. Rzucano jej kłody pod nogi, zamykano szkołę, czepiano się do jej finansów, a i tak cieszyła się z tego, co mogła zrobić, jak mogła pomóc kobietom i ich rodzinom. Zdobywanie funduszy od organizacji pozarządowych (np. z Niemiec) na prowadzenie szkoły czy salonu piękności, też nie było sprawą łatwą. Aby zdobyć szampony, kremy, farby czy suszarki trzeba było szukać sponsorów z całego świata. Wszelkie te wysiłki nie zawsze przynosiły efekty.
W końcu, z powodu zamieszek w mieście, szkoła i salon zostają zamknięte, ale Debbie ma nadzieję, że niedługo znów uda się je otworzyć.
      Ale kultura zmienia się o wiele wolniej niż marzenia afgańskich kobiet.
      Kończąc, uważam, że obie książki - i historyczna i współczesna - warte są przeczytania.
 
                                                                                                                                                    Elżbieta Sikorska



powrót na poprzednią stronę